6.07-7.09.2019
OTWARCIE Sobota 6.07.2019, 14.00-20.00

GALERIA WSCHÓD
MIEDZIANA 11
00-835 WARSZAWA

WWW.GALERIAWSCHOD.COM
INFO@GALERIAWSCHOD.COM
TEL +48785594590

Czysta Przyjemność

Pojawia się i instynktownie znika. W przestrzeni albo w czasie. Kiedy powraca, nie zawsze pamięta jaka była, nigdy nie wie jaka będzie. Czysta przyjemność nie pozwala się zatrzymać, nie ma ambicji, by trwać. Raz jest nagła, eksplozywna, innym razem pełzająca. Jej właściwością jest przygodność, doraźność i nieciągłość.

Czy pożądanie przyjemności i napięcie związane z tworzeniem towarzyszących temu pożądaniu obrazów stygnie, czy daje się utrwalić w samym obrazie? Czy algorytm do pomiaru przyjemności z tworzenia, gdyby istniał, uwzględniałby przyjemność obcowania z samym obrazem?

Przyjemność jest czysta, niewinna. Zwodzi nas raczej jej natarczywe poszukiwanie. To ono prowadzi do dziwactw. Zamyka w świecie kół, krat, plam, linii. Artysta, próbując opisać dziwne stany, które towarzyszą tropieniu przyjemności sam wdaje się w dziwność. Rzeczywistość wyszła już z płaskich obrazów, czy da się jeszcze do nich wejść, zobaczyć je na nowo, poruszając się po kolistej strukturze czasu, która przez nakładające się na siebie okręgi odtwarza ciężar właściwy przyjemności?

Prezentowane na wystawie obrazy powstały w okresie, gdy artysta Jarosław Fliciński był w tym samym wieku, w którym teraz jest prezentujący je galerzysta Piotr Drewko. Czy to wygięcie czasu pozwala porzucić na chwilę okrucieństwo jego upływu? Czy upływ czasu zmienia kształt przyjemności? Tej, która towarzyszyła artyście wtedy, gdy entuzjazm i imperatyw graniczący z lękiem wejścia w nową rzeczywistość pchał go ku Skokom do wody. Czym jest ta przyjemność dziś, gdy znowu jest o wodzie, a raczej o jej braku? Jaki wariant przyjemności z tworzenia na obrazach dróg, rond, domów, nie całkiem widzialnych miast, które przeobraziły się w czasie, jak miasta, w których przez lata artysta żył lub bywał, przedarł się do chwili obecnej?

Obrazy, które przesuwały się w czasie, doznawały przyjemności w różnych przestrzeniach, zsuwały się ze ścian, zanikały, wysuwają się na nowo. Po raz pierwszy w Galerii Wschód w Warszawie.

Ula Ryciak